W swoim wieloletnim doświadczeniu z zaciekawieniem obserwuję powody, dla których młodzi ludzie przychodzą na psychoterapię. Obecni dwudziestolatkowie są bardziej otwarci na pytania, które sobie zadają i z którymi często sobie nie radzą: o tożsamość, relacje, sens życia i poczucie własnej wartości. Szukają nie tylko ulgi w objawach, ale głównie lepszego rozumienia siebie.
To odróżnia młodych dorosłych od wcześniejszych pokoleń, które — jeśli trafiały do psychiatrów, psychologów lub psychoterapeutów — robiły to najczęściej dopiero wtedy, gdy objawy natury psychicznej były już bardzo widoczne, nasilone i związane z zachowaniem autoagresywnym lub agresją skierowaną na otoczenie. Często decyzja o skorzystaniu z pomocy była narzucana z zewnątrz.
Dzisiejsze młode pokolenie wychowało się w warunkach, w których częściej mówiło się o emocjach, granicach, traumach i o tym, jak dbać o zdrowie psychiczne wpływające na nasze zdrowie oraz funkcjonowanie w codziennym życiu.
Obecnie świadomość młodych wzrasta, ale jednocześnie pojawia się więcej problemów związanych z lękiem przed samotnością oraz trudnościami w komunikowaniu się z ludźmi — w szkole, pracy, sklepie czy na ulicy. Duży wpływ mają na to media społecznościowe, które promują idealny świat z obrazka: sukcesy zawodowe, piękne ciała i wielkie grupy znajomych, będące często tylko liczbą bez szczerych więzi w codzienności.
To obniża samoocenę tego pokolenia i zwiększa niepokój w codziennych kontaktach, których młodzi zaczynają unikać. Duża część ich życia rozgrywa się w grach komputerowych, wiadomościach i rozmowach przez telefon. Nie buduje to zdrowych relacji, prawdziwych przyjaźni ani poczucia własnego miejsca w grupie. To właśnie w realnych relacjach ujawniają się talenty i role społeczne — można je rozwijać, budując swoją tożsamość i poczucie własnej wartości.
Młodzi odczuwają ogromną presję dotyczącą prestiżu i tego, jak wypadają na tle znajomych, często w powierzchownych relacjach. Lęk przed oceną jest bardzo silny. Trudniej im budować sprawczość na podstawie własnych osiągnięć, a także odnajdywać cele, do których chcą dążyć.
W gabinetach psychoterapeutycznych szukają odpowiedzi na pytania: dokąd zmierza ich życie w świecie, w którym z każdej strony obecna jest wojna lub wizja zagłady planety? Czy warto mieć rodzinę? Co będzie za dwadzieścia lat? Gdzie mieszkać? Na czym będzie polegała w przyszłości praca człowieka? To już nie są pytania abstrakcyjne. Dla pokolenia dwudziestolatków dotyczą one chęci życia w świecie, w którym podstawowe wartości etyczne coraz częściej zamazują granice dobra i zła.